Hijab Nike?

Świat chyba odrobinę zwariował. Żyjemy w czasach, gdzie granice państw, granice językowe i kulturowe mieszają się jak warzywka w porannym smoothie. Ktoś po prostu bezczelnie wrzucił nas do jednego naczynia i włączył prąd, a łopatki wirnika zrobiły resztę. Taka mieszanka potrafi być czasem bardzo smaczna, ale może równie dobrze skończyć się wzdęciem. Nie jestem osobą która zagląda innym do portfela, czy sypialni. Tym bardziej nie wtrącam się do spraw religii. Jak każdy, mam swoje przemyślenia, ale nie będę się tu z nimi uzewnętrzniał.

Pomysł Nike wydał mi się z początku bardzo kontrowersyjny, ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej się z tym oswajam. W sumie to może być całkiem ciekawe posunięcie marketingowe, bo skoro jest podaż, to czemu nie? Kultura activewear zatacza coraz większe kręgi.